17.07.2012
Scarlett
Ostatnio moje zapotrzebowanie na książki wzięło górę. Ja wiem, że są wakacje, ale po prostu lubię czytać. Po trylogii wspaniałych "Igrzysk Śmierci" nie mogłem znaleźć żadnej dobrej książki, która by mnie zaciekawiła. Dodam tylko, że szukałem takowej około miesiąca. Dzisiaj natrafiłem na "Scarlett". Przeraziło mnie trochę miejsce gdzie rozgrywa się akcja, bo są to Włochy, które kojarzą mi się z czymś miłym. Tu akurat mi nie pasowały demony itp. Jednak moją uwagę przykuła wzmianka o gotyku, do którego notabene mam słabość. Tak więc wziąłem książę autorstwa Barbary Baraldi z biblioteki i zacząłem czytać. Powiem szczerze, że na razie zaczynam, ponieważ nie miałem na razie czasu na dłuższy "romans" z tą książką. Ciekawostką może być, że książka ma 336 stron i 87 rozdziałów. No cóż, myślę, że niedługo skończę czytać i będę mógł w pełni ocenić książkę. :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

4 komentarze:
Miłego czytania xd
ja ciągle męczę tego Harry'ego Pottera, ale jeszcze nie wciągnęło mnie na tyle, żeby szybko skończyć :P
Nie lubię książek, bardzo ;<
Czasami lubię poczytać książki, a czasami nie xd
Dodaję do obserwowanych, zapraszam na powrót: www.Kamil29.blogspot.com
Prześlij komentarz