16.07.2012

Kokosanki, jagody i wizyta na wsi

 Wczoraj wróciłem z dwudniowego wypadu na wieś do rodziny. Było bardzo fajnie. Szkoda, że jeździmy tam rzadko, a mamy dosyć blisko i jest to bliska rodzina. Ciocia niedawno wróciła ze Szwecji i postanowiła zaprosić nas na girlla. Wszędzie panowała miła atmosfera. Na odchodne dostaliśmy wiaderko wiśni (z których potem zrobiłem z mamą ciasto), małe wiadereczko jagód, świeże jaja i swojskie warzywa.

Jako, że dzisiaj to ja będę miał gości postanowiłem zrobić kokosanki. Mamy też jeszcze ciasto, które zrobiliśmy wczoraj, więc będzie smacznie. Zaraz po tym, gdy ostygnięte ciasteczka przełożyłem na talerz, musiałem ich spróbować. I... były pyszne! Smak identyczny jak te ze sklepu.

Jagód dostaliśmy sporo, więc mogłem sobie pozwolić na zjedzenie ich z cukrem i śmietaną. :) Przyznam się szczerze, że pierwszy raz w życiu jadłem jagody, ale muszę powiedzieć, że są smaczne! :D

3 komentarze:

Besia pisze...

hahaha, fajne gazety czytasz :D

jaaaaaakbym zjadła jagody, weź wyjdź, tylko smaka mi narobiłeś.

Besia pisze...

tak, tak, tak, pewnie czytasz pod kołdrą jak nikt nie paczy!

Besia pisze...

miły czy niemiły, ale to tramwaj! :D

Prześlij komentarz