Od małego chciałem mieć psa. Ciężko było namówić rodziców, ale udało się. Dwa lata temu zgodzili się. W kwietniu zaczęliśmy poszukiwania pieska tej rasy (maść mieliśmy upatrzoną już wcześniej, jednak nie do końca było wiadome czy takiego weźmiemy). W maju udało znaleźć się kogoś kto ma hodowlę takich psiaków. Niestety, my nie mogliśmy przyjechać po pieska, więc pan, który je sprzedawał przyjechał do nas. Z koszyczka wypełzły trzy urocze pieski: dwa samce takiego ubarwienia jak mój Rocky i jedna biszkoptowa samiczka. Gdyby była taka możliwość, najchętniej wzięlibyśmy wszystkie! Niestety - musieliśmy zdecydować się na jednego. W zasadzie to Rocky wybrał nas, a nie my jego, bo to on jako pierwszy zaczął zwiedzać cały dom, nie tylko pokój. I tak oto od dwóch lat jestem z nim.
Na koniec mogę się pochwalić, że być może niedługo Rocky będzie tatą kilku małych szczeniaczków. Suczka pochodzi z tej samej hodowli, z której go dostaliśmy, jednak nie jest w żaden sposób z nim spokrewniona.

7 komentarze:
ROcky <3 uwielbiam go
*___________*
Jest uroczy!
aaa jaki fajowy psiak! <3
a co do metalu - uwielbiam :D i napisz mi coś więcej, co myślisz o nowym Delain, jestem ciekawa :D a ja sie zabiorę za Theatre Of Tragedy! :)
Słodki! :D I fajnie go nazwałeś ;p U mnie NN.
słodziak:]
ja dodaję do obserwowanych może ty też mnie dodasz:d pozdrawiam:]
Jaki śliczny ;)
U mnie nowa notka, zapraszam: www.atruthinjection.blogspot.com :))
jaki kochany ! <3
Prześlij komentarz