Na wstępie chciałbym przeprosić za brak postów ostatnio, ale najzwyczajniej w świecie nie miałem żadnych ciekawych zdjęć. Dopiero dzisiaj udało mi się coś zrobić, bo posadziłem w doniczce mój wczorajszy prezent od M. Przyniosła mi aloes. Niby zwykły kwiatek, ale mnie bardzo ucieszył, ponieważ ostatnio mi się przydał po mojej walce z piekarnikiem, którą niestety przegrałem i z "pola bitwy" wracałem poparzony. :D Oczywiście podarunek był bez okazji. :) A, że wczoraj była niedziela nie mogłem kupić ziemi (mam specjalną do kaktusów ^^), więc mój aloes siedział w kubku z wodą i nie warto było mu robić zdjęcia. :D
23.07.2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Nie masz już z kim walczyć? Będziesz mógł robić sobie Frugo Aloes <3 hahaha
o ja, aloes, nawet nie wiedzialam, ze to tak rosnie :P
Ej tam, zawsze znajdzie się pomysł na notkę :D
Fajny, nietypowy prezent :))
Prześlij komentarz