Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photo. Pokaż wszystkie posty
14.08.2012
Tea Time
Jesień powoli się zbliża, jest coraz zimniej, więc coraz częściej mam ochotę na herbatę. W zasadzie to jak jest zimno to piję sobie codziennie, żeby się rozgrzać. A najlepiej jest jak jest bardzo zimno (tak, tak, lubię taką pogodę) i mogę cały dzień przesiedzieć w kocyku. Ogółem bardzo lubię herbatę, w domu mam sporo: w torebkach i takie sypane, żeby można było zaparzyć (zdjęcie wyżej :D). Lubię jesień. Ale nie taką "polską, złotą jesień", a zimną i deszczową. Wtedy lubię (jak zwykle...) robić coś w kuchni - ciastka + herbata. No, a dzisiaj mamy w domu ciastka z ciasta francuskiego, więc jak nic można wtulić się w fotel i zrobić podwieczorek. :)
30.07.2012
Spacer
Oby więcej takich dni! Akurat dzisiejszy był bardzo fajny (mimo jednego małego spięcia, ale omińmy to). Rano obleciałem miasto, bo musiałem zapłacić za perfumy mamy i przelać N. pieniądze na DVD. Potem ruszyłem w poszukiwaniu podkładki chłodzącej pod laptopa (mam go już pond rok, ale dopiero teraz się przemogłem). W pierwszym sklepie była za droga, w drugim w ogóle mnie olali, dopiero w trzecim był tak miły pan, że mnie obsłużył. Ale muszę powiedzieć, że taka podkładka to dobra rzecz. ^^ Po powrocie mogłem poleżeć na łóżku i sobie poleniuchować. Ok. 19. poszliśmy z psem na spacer, ale taki dłuższy. Porobiłem kilka zdjęć. I teraz siedzę obok Rocky'ego i piszę. :D A jutro chyba kolejna notka z serii "Meet my dog". :) Chcecie?
25.07.2012
Ceremonials
Dzisiaj cały dzień mija mi przy muzyce Florence + the Machine. No cóż, kocham Florence, kocham jej muzykę, jest wspaniała! Często włączam sobie "Ceremonials" czy "MTV Unplugged" (co nie znaczy, że nie słucham "Lungs" :D). Ale dzisiaj natchnęło mnie na zrobienie zdjęcia Florence i napisanie czegoś o niej. :) Florence jest wspaniałą osobą - zawsze promienną i jest taka miła.
Ogółem to dzisiaj przyszła do mnie bluza, którą sobie zamówiłem. Muszę zmienić trochę bluz w mojej garderobie Co sądzicie o muzyce Florence?
20.07.2012
komiks
Huh, podczas wybierania zdjęć do wywołania u fotografa (nadrabiam moje albumowe pustki) znalazłem mój komiks z projektu z pierwszej klasy. Muszę przyznać, że wyszedł ciekawie, niestety nie mogliśmy pociągnąć dalej historii "Czarującego Kota Czarusia", gdyż zabrakłoby na to miejsca. Ale teraz jakoś naszła mnie ochota na kontynuowanie jego przygody. Kto wie, może znowu wezmę w rękę ołówek, marker i kredki.
Co do dzisiejszego dnia - miło spędzony. Najpierw byliśmy na pizzy z okazji urodzin O. Wprawdzie ma jutro, ale tylko dzisiaj miała dla nas wolną chwilę. Potem zaprosiła nas do siebie. Jako, że kupiła Wii - całe 5 godzin spędziliśmy na grze w to. Muszę wam powiedzieć, że to fajna rzecz, bo w końcu mogłem zagrać w kręgle. :P
16.07.2012
Kokosanki, jagody i wizyta na wsi
Wczoraj wróciłem z dwudniowego wypadu na wieś do rodziny. Było bardzo fajnie. Szkoda, że jeździmy tam rzadko, a mamy dosyć blisko i jest to bliska rodzina. Ciocia niedawno wróciła ze Szwecji i postanowiła zaprosić nas na girlla. Wszędzie panowała miła atmosfera. Na odchodne dostaliśmy wiaderko wiśni (z których potem zrobiłem z mamą ciasto), małe wiadereczko jagód, świeże jaja i swojskie warzywa.
Jako, że dzisiaj to ja będę miał gości postanowiłem zrobić kokosanki. Mamy też jeszcze ciasto, które zrobiliśmy wczoraj, więc będzie smacznie. Zaraz po tym, gdy ostygnięte ciasteczka przełożyłem na talerz, musiałem ich spróbować. I... były pyszne! Smak identyczny jak te ze sklepu.
Jako, że dzisiaj to ja będę miał gości postanowiłem zrobić kokosanki. Mamy też jeszcze ciasto, które zrobiliśmy wczoraj, więc będzie smacznie. Zaraz po tym, gdy ostygnięte ciasteczka przełożyłem na talerz, musiałem ich spróbować. I... były pyszne! Smak identyczny jak te ze sklepu.
Jagód dostaliśmy sporo, więc mogłem sobie pozwolić na zjedzenie ich z cukrem i śmietaną. :) Przyznam się szczerze, że pierwszy raz w życiu jadłem jagody, ale muszę powiedzieć, że są smaczne! :D
11.07.2012
rogaliki + piknik
10.07.2012
rainbow after rain
Ostatnio nie było nowych postów, bo nie miałem czasu niestety. Teraz, kiedy mam już chwilkę, dodaję coś. :) Zapowiadali dzisiaj burzę, ale na szczęście (na razie) skończyło się tylko na deszczu i dosyć mocnym wietrze. W zasadzie to cieszę się, że był ten deszcz, bo powstała tęcza, którą mogłem uwiecznić na zdjęciu, które zresztą jest wyżej. Mam nadzieję, że burzy nie będzie jutro, kiedy już któryś raz mamy zamiar wybrać się na piknik.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




