Pokazywanie postów oznaczonych etykietą day by day. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą day by day. Pokaż wszystkie posty
14.08.2012
Tea Time
Jesień powoli się zbliża, jest coraz zimniej, więc coraz częściej mam ochotę na herbatę. W zasadzie to jak jest zimno to piję sobie codziennie, żeby się rozgrzać. A najlepiej jest jak jest bardzo zimno (tak, tak, lubię taką pogodę) i mogę cały dzień przesiedzieć w kocyku. Ogółem bardzo lubię herbatę, w domu mam sporo: w torebkach i takie sypane, żeby można było zaparzyć (zdjęcie wyżej :D). Lubię jesień. Ale nie taką "polską, złotą jesień", a zimną i deszczową. Wtedy lubię (jak zwykle...) robić coś w kuchni - ciastka + herbata. No, a dzisiaj mamy w domu ciastka z ciasta francuskiego, więc jak nic można wtulić się w fotel i zrobić podwieczorek. :)
13.08.2012
Pocztówka
Dzisiaj doszła do mnie pocztówka od O., którą przesłała mi z Bieszczadów. Fajnie, bardzo lubię dostawać pocztówki. Może nie to, że kolekcjonuję, ale jak dostanę to zbieram. Najbardziej lubię te zza granicy. Mam już z Paryża od N. (bardzo ci dziękuję <3), z Irlandii, Anglii i Walii. Hm, od ostatnich kilku dni choćbym miał nie wiem jakie powody do radości, to nie potrafię się cieszyć. Nie wiem dlaczego. Jednak jest mi trochę lepiej jak idę do kuchni, robię coś i potem to komuś smakuje.
7.08.2012
Nudy, nudy, nudy : >
No więc nie było mnie od niedzieli, ale jakoś nie miałem czasu pisać. ;D Dzisiaj będzie post bez zdjęcia, dosyć krótki i mało ogarnięty. :) Przez dwa ostatnie dni nie robiłem dużo, ale i tak nie miałem czasu na żaden post - spotykałem się z przyjaciółmi itp. Wczoraj zrobiłem przeprzyszne podobno ciasteczka rosyjskie. ;> Jutro wstawię zdjęcia i podzielę się przepisem, który znalazłem w internecie i szybko przepisałem do mojego zeszyciku. ^^ A teraz oglądam sobie "Azyl" z przeuroczą Kristen Stewart.
30.07.2012
Spacer
Oby więcej takich dni! Akurat dzisiejszy był bardzo fajny (mimo jednego małego spięcia, ale omińmy to). Rano obleciałem miasto, bo musiałem zapłacić za perfumy mamy i przelać N. pieniądze na DVD. Potem ruszyłem w poszukiwaniu podkładki chłodzącej pod laptopa (mam go już pond rok, ale dopiero teraz się przemogłem). W pierwszym sklepie była za droga, w drugim w ogóle mnie olali, dopiero w trzecim był tak miły pan, że mnie obsłużył. Ale muszę powiedzieć, że taka podkładka to dobra rzecz. ^^ Po powrocie mogłem poleżeć na łóżku i sobie poleniuchować. Ok. 19. poszliśmy z psem na spacer, ale taki dłuższy. Porobiłem kilka zdjęć. I teraz siedzę obok Rocky'ego i piszę. :D A jutro chyba kolejna notka z serii "Meet my dog". :) Chcecie?
29.07.2012
Pyszna kolacja
Ale miałem dzisiaj pyszną kolację! Jak ja dawno nie jadłem gotowanej fasolki szparagowej z podsmażaną na maśle bułką tartą. Przepisu nie daję, bo raczej nie ma potrzeby. ;p Jedząc to zapijałem sobie przepszynym jabłkowo-rabarbarowym sokiem. Rabarbaru też dawno nie jadłem. A szkoda, bo uwielbiam np. ciasto rabarbarowe albo chociażby sam rabarbar z cukrem.
Ogółem była to nudna niedziela. Do południa było strasznie gorąco, potem trochę burza i mocny deszcz i... znowu gorąco. Nic nie dało. Być może będzie jeszcze jakaś burza, chciałbym (znowu...). Aktualnie słucham muzyki i zajadam groszki w mlecznej czekoladzie. :)
Ogółem była to nudna niedziela. Do południa było strasznie gorąco, potem trochę burza i mocny deszcz i... znowu gorąco. Nic nie dało. Być może będzie jeszcze jakaś burza, chciałbym (znowu...). Aktualnie słucham muzyki i zajadam groszki w mlecznej czekoladzie. :)
28.07.2012
Uff jak gorąco!
Jejuu, jak gorąco! Nie idzie wytrzymać. Trochę grzmiało i popadał deszcz, ale to nic nie dało. Wręcz przeciwnie - jest jeszcze bardziej duszno niż wcześniej. Mam nadzieję, że jeszcze jakaś burza się znajdzie. Oby tylko nie w nocy, bo wtedy nie lubię (chyba, że nad ranem :D). Chciałbym jakiś chłodny deszcz, bo nie idzie wytrzymać.
A pamiętacie może post dotyczący książki? Nie polecam, czytałem już "Zmierzch" i praktycznie prawie to samo. Główna bohaterka przez kilka rozdziałów myśli o oczach swojego wybranka-nie-z-tego-świata. Lubię książki o takich istotach, ale nie romanse. Osobiście polecam "Igrzyska Śmierci" - kocham tą książkę. Mimo, że ostatnią część skończyłem czytać miesiąc temu, to nadal myślę o tej trylogii. Mam nawet koszulkę z kosogłosem. Brakuje tylko jakichś artykułów do szkoły z "Igrzysk". A może są? Widzieliście, macie linki? Jak tak, to możecie podesłać, chętnie obejrzę, a może nawet kupię. ;)
25.07.2012
Ceremonials
Dzisiaj cały dzień mija mi przy muzyce Florence + the Machine. No cóż, kocham Florence, kocham jej muzykę, jest wspaniała! Często włączam sobie "Ceremonials" czy "MTV Unplugged" (co nie znaczy, że nie słucham "Lungs" :D). Ale dzisiaj natchnęło mnie na zrobienie zdjęcia Florence i napisanie czegoś o niej. :) Florence jest wspaniałą osobą - zawsze promienną i jest taka miła.
Ogółem to dzisiaj przyszła do mnie bluza, którą sobie zamówiłem. Muszę zmienić trochę bluz w mojej garderobie Co sądzicie o muzyce Florence?
24.07.2012
Ale jogurtowo!
Postanowiłem sprawdzić reklamowany ostatnio nowy produkt Danone Ale jogurtowy!. Pomyślałem, że może to być miła odmiana przy jedzeniu płatków, bo i tak jadam je codziennie na śniadanie. Tak więc od wczoraj szukałem go po całym mieście i znalazłem dopiero dzisiaj... Zobaczyłem, że smak bananowy, ale postanowiłem zaryzykować. Po powrocie do domu zalałem płatki jogurtem i muszę powiedzieć, że to bardzo smaczne połączenie. Osobiście - polecam. :) Oprócz tego postanowiłem spróbować Frugo Aloes i też mi bardzo smakuje. :>
23.07.2012
Mały prezent :)
Na wstępie chciałbym przeprosić za brak postów ostatnio, ale najzwyczajniej w świecie nie miałem żadnych ciekawych zdjęć. Dopiero dzisiaj udało mi się coś zrobić, bo posadziłem w doniczce mój wczorajszy prezent od M. Przyniosła mi aloes. Niby zwykły kwiatek, ale mnie bardzo ucieszył, ponieważ ostatnio mi się przydał po mojej walce z piekarnikiem, którą niestety przegrałem i z "pola bitwy" wracałem poparzony. :D Oczywiście podarunek był bez okazji. :) A, że wczoraj była niedziela nie mogłem kupić ziemi (mam specjalną do kaktusów ^^), więc mój aloes siedział w kubku z wodą i nie warto było mu robić zdjęcia. :D
16.07.2012
Kokosanki, jagody i wizyta na wsi
Wczoraj wróciłem z dwudniowego wypadu na wieś do rodziny. Było bardzo fajnie. Szkoda, że jeździmy tam rzadko, a mamy dosyć blisko i jest to bliska rodzina. Ciocia niedawno wróciła ze Szwecji i postanowiła zaprosić nas na girlla. Wszędzie panowała miła atmosfera. Na odchodne dostaliśmy wiaderko wiśni (z których potem zrobiłem z mamą ciasto), małe wiadereczko jagód, świeże jaja i swojskie warzywa.
Jako, że dzisiaj to ja będę miał gości postanowiłem zrobić kokosanki. Mamy też jeszcze ciasto, które zrobiliśmy wczoraj, więc będzie smacznie. Zaraz po tym, gdy ostygnięte ciasteczka przełożyłem na talerz, musiałem ich spróbować. I... były pyszne! Smak identyczny jak te ze sklepu.
Jako, że dzisiaj to ja będę miał gości postanowiłem zrobić kokosanki. Mamy też jeszcze ciasto, które zrobiliśmy wczoraj, więc będzie smacznie. Zaraz po tym, gdy ostygnięte ciasteczka przełożyłem na talerz, musiałem ich spróbować. I... były pyszne! Smak identyczny jak te ze sklepu.
Jagód dostaliśmy sporo, więc mogłem sobie pozwolić na zjedzenie ich z cukrem i śmietaną. :) Przyznam się szczerze, że pierwszy raz w życiu jadłem jagody, ale muszę powiedzieć, że są smaczne! :D
13.07.2012
zimno...
Zdjęcie nie przedstawia praktycznie niczego. Mój widok z okna, w zasadzie to przybliżony, żeby nie było widać prania. : ) Po dosyć długich upałach - nareszcie trochę chłodu. W zasadzie to nie tylko chłodu, bo jest mi zimno, ale zawsze to coś innego. Dzisiaj doszła też do mnie kartka od Maćka, ale nie mam na razie zdjęcia - jutro.
11.07.2012
rogaliki + piknik
10.07.2012
rainbow after rain
Ostatnio nie było nowych postów, bo nie miałem czasu niestety. Teraz, kiedy mam już chwilkę, dodaję coś. :) Zapowiadali dzisiaj burzę, ale na szczęście (na razie) skończyło się tylko na deszczu i dosyć mocnym wietrze. W zasadzie to cieszę się, że był ten deszcz, bo powstała tęcza, którą mogłem uwiecznić na zdjęciu, które zresztą jest wyżej. Mam nadzieję, że burzy nie będzie jutro, kiedy już któryś raz mamy zamiar wybrać się na piknik.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






